Myślęcinek
-
DST
46.21km
-
Teren
25.00km
-
Czas
02:31
-
VAVG
18.36km/h
-
VMAX
45.00km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Podjazdy
500m
-
Sprzęt No Saint Urian - już nieistniejący
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś wieczorem wybrałem się do Myślęcinka razem z kolegą z FR moroxem potestować nową lampkę rowerową. Okazało się, że jak na zakup za 59zł jest rewelacyjna. Pozwalała na swobodne poruszanie się po wąskich leśnych ścieżkach bez ryzyka wybicia sobie zębów :D Porównując do 5 diodowej lampki którą miał morox to ta jego praktycznie nie świeciła :P Korzystał z mojego światła. Jestem zadowolony, ale i tak wprowadzę kilka modyfikacji :) Nowa dioda, wydajniejszy zestaw akumulatorów i optyka zrobią z niej super lampkę. Ale i bez modyfikacji jest zacna :)
Kategoria Krótkie wycieczki
Po baterie do nowego nabytku :)
-
DST
4.22km
-
Czas
00:15
-
VAVG
16.88km/h
-
VMAX
30.00km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt No Saint Urian - już nieistniejący
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechałem po baterie do latareczki rowerowej którą zamówiłem parę dni temu. Dziś przyjechała. Świeci rewelacja jak za pieniądze, które wydałem :)Latarka rowerowa
© Pichulec
Kategoria Krótkie wycieczki
Po mieście - test spodni z windstopperem
-
DST
38.52km
-
Czas
02:12
-
VAVG
17.51km/h
-
VMAX
45.00km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt No Saint Urian - już nieistniejący
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś przyszły nowe długie spodnie z membraną i postanowiłem je przetestować. Zrobiłem w nich 40km. Było ciepło i przyjemnie, dobry zakup. Teraz trzeba tylko zainwestować w skarpetki z membraną i kominiarkę :)
Kategoria Dłuższe wyprawy
Do Bankomatu zimnym jesiennym popołudniem
-
DST
2.26km
-
Czas
00:11
-
VAVG
12.33km/h
-
VMAX
20.00km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt No Saint Urian - już nieistniejący
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wybrałem się do bankomatu. Rowerem, bo bankomat daleko od domu i nie chciało się iść. Zimnica niemiłosierna, deszcz napierdziela.... Oby 11 listopada była ładniejsza pogoda bo rajd niepodległości, nie będzie zbyt przyjemny...
Kategoria Krótkie wycieczki
No Saint Urian w jesiennej scenerii
-
DST
23.09km
-
Czas
01:18
-
VAVG
17.76km/h
-
VMAX
41.00km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt No Saint Urian - już nieistniejący
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś, korzystając ze słonecznej pogody postanowiłem ciutkę pojeździć. Pojechałem do rowerowego po rękawice z długimi palcami bo strasznie w paluchy piździło :P Przy okazji porobiłem parę fotek rowerka :)No Saint Urian w jesiennej scenerii
© PichulecAvid Juicy 3
© PichulecShimano SLX GS
© PichulecEaston EA30
© Pichulec
Kategoria Krótkie wycieczki
Lasy na dolinie smierci i Jarużyn
-
DST
16.01km
-
Teren
16.01km
-
Czas
00:53
-
VAVG
18.12km/h
-
VMAX
53.00km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt No Saint Urian - już nieistniejący
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojeździłem dziś trochę po lasach na dolinie śmierci. Straszne błoto, znów trzeba rower wyczyścić :/Dolina Śmierci
© Anna i Piotr Hartwich
Kategoria Krótkie wycieczki
Fordon Bike - Rajd na Orientację
-
DST
36.13km
-
Teren
36.13km
-
Czas
02:24
-
VAVG
15.05km/h
-
VMAX
30.00km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Podjazdy
500m
-
Sprzęt No Saint Urian - już nieistniejący
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś wybrałem się na długo wyczekiwany rajd na orientację o nazwie "Fordon - Bike". Impreza była świetna. Szukanie punktów kontrolnych po lesie to fajna sprawa. Było kilka takich, które było trudno znaleźć ale finalnie znaleźliśmy wszystkie. Jeździłem razem z Agenciarą, która zajęła drugie miejsce w kategorii dziewczyn. Ja zająłem niestety dopiero 10 miejsce ale facetów było znacznie więcej. Na pewno pojawię się na następnej tego typu imprezie.Fordon Bike
© Pichulec
Kategoria Rajdy / Maratony
Pierwsza gleba w SPD jesiennym wieczorem :)
-
DST
30.27km
-
Czas
01:31
-
VAVG
19.96km/h
-
VMAX
50.00km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Podjazdy
500m
-
Sprzęt No Saint Urian - już nieistniejący
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzis około 18 postanowiłem pojeździć trochę korzystając z tego, że nie pada. Zrobiłem sobie objazdówkę: Strzelce dolne - Strzelce górne - Jarużyn. Po powrocie do fordonu stało się. Zaliczyłem pierwszą glebę w SPD :D Jadąc ścieżką rowerową przy ulicy Twardzickiego musiałem przyhamować gwałtownie, bo po ścieżce szły sobie beztrosko jak gdyby by nigdy nic dwie dziewczyny. Przyhamowałem i mówię: "To jest ścieżka rowerowa, proszę z niej zejść bo ktoś mniej ostrożny niż ja zrobi Paniom z tyłeczków jesień średniowiecza" i się roześmiałem :D Po chwili ruszyłem i podjechałem pod światła. Zahamowałem lekko i wypiąłem się z prawego pedała ale niestety pech chciał, że poleciałem na lewa stronę. Nie zdążyłem się wypiąć i z głośnym hukiem upadłem na lewy bok :D Uszkodzeń ciała tym razem brak :P Laski zbaraniały dosłownie, bo ja tu je pouczam a za chwile leżę na glebie :D Ale to musiało komicznie wyglądać :DJesień jest tutaj
© Macindows
Kategoria Krótkie wycieczki
Deszczowym wieczorem
-
DST
7.81km
-
Czas
00:23
-
VAVG
20.37km/h
-
VMAX
40.00km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt No Saint Urian - już nieistniejący
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś krótko ze względu na to, że niedługo po tym jak wyszedłem na rower zaczęło padać.... Szkoda...Deszcz
© LimaFoxtrot
Kategoria Krótkie wycieczki
Strzelce Górne o zmierzchu - bicie rekordów - nowy v-max :)
-
DST
30.20km
-
Czas
01:33
-
VAVG
19.48km/h
-
VMAX
71.00km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Podjazdy
1200m
-
Sprzęt No Saint Urian - już nieistniejący
-
Aktywność Jazda na rowerze
Myślałem, że nie uda mi się dziś pojeździć z racji tego iż całe rano padało (a błotników nie mam), a na dokładkę wczoraj po powrocie z Myślęcinka coś mi strzykło w kręgosłupie i nie mogłem się schylać. Jednak pogoda poprawiła się i popołudniu już nie padało. Wieczorem z nudów postanowiłem się przemóc i wyjść na rower mimo, że zimno jak diabli było - 10 stopni. Wyszedłem jak zwykle, krótkie spodenki i bluza z długim rękawem bo innego stroju na razie nie mam. Z początku było chłodnawo ale wiedziałem, że zrobi się cieplej :) Co do bólu kręgosłupa to po jakichś dziwnych gimnastykach z mojej strony ustąpił jeszcze przed wyjściem na rowerek :P Postanowiłem pojechać do strzelec górnych po podjeżdżać i pozjeżdżać z górki o dość dużym nachyleniu. Dojechałem dość szybko na miejsce. Podjeżdżałem i zjeżdżałem 4 razy. Te zjazdy przerodziły się w bicie rekordu v-max :D Pierwszy zjazd, asekuracyjnie aby zorientować się na ile można liczyć. Wyszło bez większego wysiłku 64km/h (mój dotychczasowy rekord). Drugi zjazd aby dokładnie obadać trasę 65km/h, jest nieźle mówię sobie :P trzeci zjazd już na pełnym gwizdku iiiii...... pada nowy rekord v-max którego pewnie prędko nie pobiję :) 71km/h. SPD, piękna rzecz, na normalnych platformach pogubiłbym się w pedałowaniu, a tu cały power poszedł w napędzanie maszyny :) Po akcji ostatni podjazd i na skrzyżowaniu w lewo do Jarużyna gdzie czekał kolejny zjazd. Tu już ostrożnie, bo było już całkiem ciemno a oświetlenie wiele nie daje :)Strzelce o zmierzchu
© Pichulec
Kategoria Krótkie wycieczki